Vivat Poród - Na dobry początek

Patrycja i Rohan II z II

...annie nasz synek doświadczał całkowitego bezpieczeństwa i stałej obecności bliskich mu osób.
Czuję wdzięczność dla przybyłej położnej za uszanowanie, nieinwazyjność i mierzenie „na oko”. Jestem szczęśliwa, bo przyszedł na świat człowiek w godny, ludzki sposób. To właśnie ja wydałam go na świat. Ta świadomość jest dla mnie wspaniałą nagrodą, zwieńczeniem doświadczeń zaczerpniętych z dwóch poprzednich porodów i dziewięciomiesięcznych przygotowań.
Czuję radość i wdzięczność dla moich córek. Dzięki nim tak wiele się nauczyłam. Rano przyjdą poznać braciszka, przyniosą kwiatki, pierwszy raz dotkną jego małych paluszków i pocałują w główkę.
Teraz, kilka godzin po porodzie, w moim sercu rodzi się pragnienie, by powiedzieć wszystkim kobietom o prawdziwym cudzie narodzin. Pragnę krzyczeć: kobiety przebudźcie się!
Już teraz wiem, że to prawda, że większość z nas może urodzić naturalnie, w zgodzie z własnym ciałem i duchem.
Już teraz wiem, że możliwy jest poród całkowicie nieinwazyjny i beztraumowy dla dziecka.
Już teraz wiem, że nasze ciało naprawdę wie, jak rodzić, tylko nasz umysł o tym zapomniał.
Cieszę się, że odnalazłam w sobie siłę i świadomie zadecydowałam jak chcę rodzić. W czasie przygotowań do porodu doświadczyłam, jak bardzo wszechświat nas wspiera w naszych marzeniach i postanowieniach, potrzeba tylko trochę otwartości.

P. S. Nasz synek narodził się w pełni trzy dni po fizycznym porodzie. Tego dnia Rohan zdecydowanym ruchem nóżek odłączył pępowinę i ...