Vivat Poród - Na dobry początek

Magdalena i Emilka

Dziś w nocy o 2.10 minie 18 lat, od momentu kiedy w moim życiu po raz pierwszy wydarzył się cud. Wtedy na świat przyszła Emilka, a dziś już Emilia.

Wydostała się ze mnie - do mnie i do świata. Weszła w moje życie tak łagodnie i tak ufnie. I z takim zdumieniem.

Pamiętam to maleńkie, zdziwione czółko i ogromne oczy. Jakby pytała:
Czy tu jest bezpiecznie?
Czy będziesz ze mną MAMO?

W tych oczach wpatrzonych we mnie widziałam zaufanie i MIŁOŚĆ, i lęk. Tak jak tej pierwszej śnieżnej nocy, tak i teraz jest cudowną osobą. Darem, któremu mogę towarzyszyć na drodze osiągania niezależności.
Urodzenie dziecka, wyzwoliło we mnie skrytą gdzieś głęboko wielką moc. O istnieniu tej mocy nie byłam dotąd świadoma. W tym sensie otrzymujemy tak wiele od tego maleństwa. W nowo narodzonym człowieku drzemie tyle pozytywnej, czystej i idealnej energii.

Poród był falowaniem, któremu wystarczyło się poddać. Był dialogiem rodzącej matki z rodzącym się dzieckiem. To wzór współpracy między ludźmi.
Później jeszcze dwukrotnie doświadczyłam cudu. Porody pozwoliły mi odnaleźć siebie, uwierzyć w siebie i realizować to co we mnie najlepsze. A to dzięki moim dzieciom. Dziękuję Wam moje dzieci. Bez Was byłabym inną osobą.
Emilio, dziękuję, że jesteś. A w dniu Twoich 18 urodzin, życzę Ci, abyś poznała swoją moc.Bądź szczęśliwa! Bo ja jestem - dzięki Tobie.