Vivat Poród - Na dobry początek
Być kobietą Ingrid Trobisch

Być kobietą Ingrid Trobisch

„W swojej książce „Natural Childbirth and the Family” Helen Wessel przytacza następującą relację matki, która urodziła czterokilogramowe dziecko:
„... to było ekstatyczne, cudowne, wstrząsające!... Usłyszałam, że... jęczę, ale z radości, a nie z bólu! Nie odczuwałam żadnego cierpienia, tylko coś jakby uniesienie seksualne. Położna patrząc na moją minę sądziła, że bardzo cierpię. (…) W środku parcia zdołałam wyszeptać: „Nie boli!" (...)
"Zdawało mi się, że mam tyle sił, że mogłabym objąć ramionami cały świat – wszystko było takie radosne. Pomiędzy skurczami zawołałam: „To cudowne! Mój mąż chce mieć dwoje dzieci, a ja chciałabym mieć ich tysiąc.”

„Mam dziecko, moje dziecko... nie, nasze dziecko! Jestem pełna wdzięczności i bezgranicznie zmęczona. To zmęczenie przewala się we mnie jak fale oceanu, tak jak moja wdzięczność i jak inne myśli, które zapadają we mnie głęboko...” (Maria Veit)”